newyear84
newyear84.blog.interia.pl
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Księga gości
 
Notki
2008-06-08
Co to byl za tydzien ... nieprzespany.zaczelo sie w srode gdy zadzwonili ze szkoly ze Kamil ma awichnieta noge a  moze nawet zlamana.Wieczorem pojechalem z nim i z Jola na pogotowie po dlugich godzinach wyszlismy ze szpitala z oswiadczeniem ze to zwichniecie.Gdy w czwartek wrocilem z pracy Jola byla zdenerwowana,nic dziwnego bo Kamil wyl lamentowal i histeryzowal caly bozy dzien i kolejna wizyta w szpitalu tym razem tylko ze mna i wizyta bez jakichkolwiek efekow,po wizycie nastepny dlugi wieczor z placzem kamila i lamentem jak go bardzo boli i jak jest mu zle.W piatek od rana pojechalem z Jola do mojej pracy szef nie byl zachwycony ze chce wolne i udalo sie uniknac dnia urlopu boobiecalem ze jak zalatwimy wszystko z kamilem to przyjade do pracy.Pojechalismy do szpitala chirurgia dziecieca od 12 do 14 rece az mi opadly ale za szpitala wrocilismy na chwilke do domu i pojechalismy do przychodni po skierowanie do chirurga okazalo sie ze chirurg bedzie w przychodni od 8;30 i znow zmudne czekanie,kamil mial jednak peknieta kosc dostal gips na noge odwiozlem wszystkich do domu i pomknalem do pracy. Wieczorem zawiozlem dzieci do babci mialem miec weekend tylko z Jola ale ona tez miala do mnie wiele pretensji bo gdy wrocilem z pracy w sobote nie mialem ochoty wyjsc gdziekolwiek na obiad a pozniej zrobilismytylko zakupy dzieciom i zawiezlismy im je,po drodze zjedlismy jeszcze lody i wrocilismy do domu.Jola usiadla przy kompie,pomyslalem zdrzemne sei chwilke oczy same sie zamykaly,gdy sie obudzilem byl juz u nas jej "brat" zbieral sie do wyjscia i znow pretensje ze gdy mam wolne to spie a nie zajmuje sie nia ze siedzie w domu a ona juz nie ma na to komplenie ochoty i gigantyczny foch.Zajela sie robieniem filmu ze zdjec brata swojego brata z pragi ma mnostwo sil i czasu dla wszystkich oprocz mnie ale coz to jej wybor,a teraz spi jeszcze u dzieci nawet nie polozyla sie ze mna.Rozumiem to ze nie chce sie jej juz siedziec w domu bo od miesiaca w nim juz jest ale czy ona probuje czasem mnie zrozumiec,mam coraz wieksze wrazenie ze mysli ale nigdy o mnie coz moze kiedys zacznie i pozwoli zlapac mi oddech w naszym zagalopowanym zyciu ale teraz nie ma na to czasu.Teraz musze zapieprzac i miec czas i sily na wszystko.....
Uwielbienie 2008-05-22
Uwielbiam takie dni sa do bani.Pogoda totalnie ponura i dolujaca a poza nia jeszcze inni dokladaja.Nadszedl kolejny dlugi weekend.W zeszla sobote wybralem sie z moim Szczesciem nad jeziorko poplywalismy na rowerze i wypilismy na nim szampana mile spedzajac czas,a dzis coz pogoda niezdecydowana sugeruje ze zacznie padac i wlasnie zaczelo.Caly dzien przed tv,bo coz robic gdy w pokoju obok toczy sie impreza urodzinowa jej ukochanej coreczki.Po niej wybyla z kolezankami.A moja Milosc znudzona obrazila sie za moj brak pomyslowosci i poszukala sobie zajecie smsowanie pewnie z koleszkami swymi nawet nie ma checi rozmawiac malo tego jej synus juz rozpoczal monitoring teraz kingusia dolaczy do niego wiec czas na rozmowe pojawi sie pewnie kolo polnocy o ile Jola bedzie miala na to ochote tymczasem dzieciaki juz smiesznie wygladaja bo maja uszy wielkie jak wojskowe radary i oczy gigantyczne jak jubilerskie szkla powiekszajace...porazka na 102 trol juz zaczyna pyskowac i byc zlosliwy chisteryk szkoda ze ma taki szacunek dla swojego producenta (czytaj ojca) za to do matki szacunku nie maja kompletnie wcale juz nawet pyszczy do mamusi ktora tak kocha i Jej spokojne zwrocenie uwagi,az zygac sie chce od jego zachowania.Komicznie to wyglada gdy mieczak chisteryk i maminsynek udaje faceta swietny kabaret.A na sali placz i smutek.Oj zaczyna sie robic coraz ostrzej 11 latek zaczyna grozic doroslym.Ale to Joli nie przeszkadza daje mu przyzwolenie do takich zachowan a pozniej do mnie ma pretensje ze nie reaguje na niego.Tylko po co jezyk strzepic na zlosliwego gowniarza,skoro nic juz do niego nie dociera nawet producent nie ma wplywu na niego moze policja dotrze bo ma zadatki na szybki konflikt z prawem to chyba rokuje jakies delikatne wizje na poprawe i zmiane tego szczeniaka a Jola caly czas milczy i milczy i milczy ale on nie potrafi zrozumiec tego milczenia widzi tylko pozwolenie na to ze moze postepowac tak dalej,wiec niech tak postepuje i sie nie zmienia ciekawe do czego go to doprowadzi....
a jak jutro pogoda sie poprawi to zabieram Jole i zabieram Ja do wawozu mysliborskiego
goraco polecam link
http://www.adamski.pl/wycieczki/wawoz-mysliborski/
2008-03-29



Nowa praca i nowe wyzwania,nowe obowiazki,ale ile przy tym radosci,choc od poniedzialku zacznie byc bardzo czasochlonna,mimo to ciesze sie,bo zaczne sie ze spokojem wyrabiac finansowo,a tego czasem brakowalo,wlasnie tego spokoju.Jola tez chyba bedzie bardziej zadowolona,choc bedziemy miec juz mniej czasu wspolnego,wierze jednak i czuje,ze Nasze uczucie,ktorym sie darzymy przetrwa wszystko

 

2008-03-19
Wspanialy dzien od samego rana.Mile budzenie przez Jolunie,a potem,potem praca i wspieranie Ukochanej w Jej drodze do Wroclawia na specjalne usg,ktore mialo potwierdzic czy rozwoj Naszego Maluszka przebiega prawidlowo.Po godzinach pytan bez odpowiedzi zazdwonil telefon.A z niego poplynely same pozytywne wiadomosci,ot tak poprostu,uslyszalem,ze bede mial syna,tak tak syna,i ze jest zdrowy i rozwija sie prawidlowo,to bylo najpiekniejsze co w zyciu uslyszalem...i pozniej juz tylko dzien tracil na swym uroku,a zaczal tracic bardzo wiele,gdy wrocilem do domu,rzecz jasna za sprawa Kamila.Najpierw caly czas dokuczal i wysmiewal,ze wszystkie ubranka kupowalismy na dziewczynke a tu prosze bedzie syn,wszystko trwalo do czasu,gdy zaczal dusic Kinge(swoja siostre)i chcial jeszcze napluc jej do zupy,wtedy juz nie wytrzymalem i dostal dwa klapsy w dupe,oczywiscie zrobil afere i zadzwonil do tatusia,ktory jutro Nas odwiedzi,moze zostana wyciagniete jakies wnioski na tej wizycie i bedzie z niej jakis efekt,wiec zapraszamy...
A teraz panuje cisza i spokoj,bo Jolunia sie na mnie wkurzyla,i miala prawo,ale ja tez juz nie mam sily do niego mimo ze chcialbym wesprzec Jole to nie rozumiem do czego ona teraz dazy i nie rozumiem systemu Jej podejscia do Kamila,moze wkrotce go pojme to wespre Ja ponownie w tych dzialaniach.
2008-03-14
...
Kochanie jak sie dzis czujesz?
Dobrze...
Jak Ci minal dzien?
Spokojnie,jak codzien.
A chcesz cos?Masz na cos ochote?Moze cos zrobic?
Nie,chce tylko ciszy i spokoju...
Przytulisz mnie?Caly dzien czekalem na chwile,gdy wroce do domu i Cie juz zobacze i przytule...
Nie mam na to ochoty...
A kiedy bedziesz miec?Przeciez wiesz,ze jestem zla na Ciebie i chyba jeszcze dlugo bede...wiesz,ze niedawno pragnelam naszego rozstania i jeszcze mi nie przeszlo i raczej dlugo nie przejdzie...


Jak mozna czuc sie dobrze?Jak mozna prosic o naturalne gesty,ktore powinny ot tak wystepowac w zwiazku kochajacych sie ludzi?Ile mozna dawac z siebie wszystko i w zamian otrzymywac tylko krytyke?Milosc przynosi samotnosc,czy to jest normalne?Dzis wszystko jest takie dziwne,dzis anormalne rzeczy sa rzeczywistoscia,wiec wlasciwie czemu ja sie dziwie?Chyba powinienem sie cieszyc z faktu,ze z kims jestem,ze ja kocham,lecz to nie przynosi spelnienia tylko pustke,ale serce nie sluga...i kocha dalej i mocniej...wiec dziekuje Ci Jolu,ze nadal jestes w moim sercu i zawsze w nim pozostaniesz tylko TY a ponizsza piosenke dedykuje Tobie Skarbie,niech wypelni i uzupelni moja notatke.
Kocham Cie Jolu juz na zawsze i na wiecznosc tylko Twoj.




2008-03-12


Ze szczególnymi wyrazami podziękowania dla Joli,za wszystko co potrafiła mi dac,za to,że właśnie przy Niej poznałem najwspanialsze uczucie Miłości jakiego można doznac na tym świecie,Dziękuję Ci Skarbie,że jesteś przy mnie zawsze bez względu na to co się dzieje między Nami i wokół Nas.Dziękuję za każdą ,we mnie zachodzi przy Tobie,bo wiem,że jest to zmiana na lepsze,dziękuję Ci Kochanie za wszystko i pragnę Cię tylko poprosic o jedno,Skarbie,podaruj mi odrobinę wiery we mnie i zaufania,gdy podejmuję niełatwe decyzje.Kocham Cię.

2008-03-10

Trochę czasu minęło od ostatniego razu,gdy pisałem tutaj,ale cieszę się,że znów piszę może zrzucę kilka kamieni z serca i poczuję się lżejszy,bo z każdym dniem jest...inaczej.Dziś już troszkę późno,więc tylko ten dka na start,ale napewno się rozpiszę,to tylko kwestia dni...

 



2007-05-06
Był weekend i się skonczyl może już albo dopiero niech każdy oceni to sam,ile czasu i na czym go spedzil i ile stracil z tego weekendu na sprawy,które nie powinny mieć miejsca i rzecczy , które nie powinny się wydarzyc.
A jutro już kolejny dzien niosacy ze soba mala probe,może niekoniecznie jakas trudna czy najtrudniejsza,ale odrobina wiary ze strony najblizszej osoby nigdy mi nie zaszkodzila i teraz jest jak ostatnio zawsze,
Po prostu jest p[ewnosc ze nic z tego nie wyjdzie,ze nie dam rady,ze wroce „z putymi rekoma” może Jola ma racje jest tego tak pewna ze nawet się zalozyla ze mna ze jutrejszy dzien będzie moim kolejny niewypalem.Szkoda ze taki brak wiary tak boli i podcina skrzydla.


tylko jedno pragnienie Kochac i byc tylko przy tej miolsci 2007-04-28
2007-04-28





Archiwum
Rok 2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
432
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
12
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
0
Wyszukiwanie
Wyszukaj w tym blogu:
Fraza:
Od kalendarz do kalendarz
 
Zobacz serwisy INTERIA.PL